Nathu La: Posterunki i cywilizacje

Nathu La: Posterunki i cywilizacje

Przez cały czas, od Siliguri do Gangtok, piękne widoki na rzekę Teesta konkurowały z artykulacją światowego pogranicza organizacji Border Roads (BRO), która jest tak wyjątkowa, że ​​rzeka często traci. Autostrada jest przerywana ostrzeżeniami dotyczącymi prędkości: "Szybciej przynosi katastrofę", "Zawsze alarmuj, uniknij wypadku", "Jedź, nie lataj". Pierwsza nagroda to: "To nie jest rajd, ciesz się doliną". Nieco później wznoszące się wzgórza i gęstniejące lasy powodują intensywne wylewy: "Najpierw zasługują na to pragnienie" lub "Życie to długa podróż, a ścieżka jest nieznana". Ale następnego dnia, między Gangtok i Nathu La - gdy szczyty stają się zniechęcające, lasy zamilkną, a chłód wniknie w kości - potrzeba BRO, by docenić jego rolę w tym geo-dramacie, staje się pilna: "Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, kto zaprzeczył śmierci, by zrobić te drogi?" - pyta.

I "BRO: Wprowadzanie pokoju poprzez handel". Częściowo rozbawione i empatyczne, w pewnym momencie jestem zatrzymany. Tablice w pobliżu Nathu La idą, "BRO: Flag nosicieli dobrobytu i cywilizacji". "Wprowadzanie odległych ludzi do głównego nurtu". Co znaczą te słowa? Czy jestem pośród tej niesamowitej urody, stojąc w miejscu, które potrzebuje cywilizacji? Czy istnieje coś, co można nazwać "cywilizacją", która jest łatwa do zdefiniowania, której ludzie i te miejsca nie są jeszcze częścią? Czy był to przypadek cywilizacyjny, kiedy Nathu La pulsował własnym życiem, będąc pochodną legendarnego Szlaku Jedwabnego, na którym powstało wiele książek i wystaw, w głównych miastach Delhi i Bombaju? Czy teraz jest cywilizowany, kiedy żołnierze indyjscy i chińscy stoją po obu stronach ogrodzenia otoczonego minami, z bronią w ręku, płacą za to, że są gotowi zabijać się nawzajem, gdy tak zamówią. Którą "odległą" osobę "wprowadza się do głównego nurtu", gdy młody człowiek z Bihar spędza miesiące i miesiące w prefabrykowanej szopie, w rodzaju śniegu i chłodu, jakich nigdy wcześniej nie widział? Lub, jeśli o to chodzi, kiedy turyści lądują i pytają, jak mnie pytano: "Czy jest tam jakaś rozrywka?"

Nathu La (fot. Giridhar)

Dotarcie do Nathu La Gangtok w świeży kwietniowy poranek jest kąpane i zaczesane, gotowe do szkoły, z iskrzącymi się oczami i cieniem dołków na policzkach. Nieskazitelnie ubrane kobiety idą do pracy, mnisi pospiesznie udają się na bazar, młodzi mężczyźni w lśniących kurtkach biegną wzdłuż, upewniając się, że ich włosy są dobrze zżelowane. Ale w ciągu kilku minut od startu z napędem na cztery koła, miasto zostaje z tyłu i bardziej dojrzałe piękno mokrego lasu umiarkowanego przejmuje. Zaczynają się stoki obładowane dębami, sosnami i popiołem. Wiatr staje się chłodniejszy. Kwiecień jest mglistym porą roku, a nasz kierowca-bhai sa'ab jest niezadowolony, że nie możemy zobaczyć poglądów z jasnością. Staramy się przekazać mu, co ta mgiełka, ta dzwoniąca cisza i ten jedwabny lot znaczy dla ludzi z Delhi (z "głównego nurtu").

Czasem mgła podnosi się, aby odsłonić głębokie i szerokie doliny oraz bardzo, bardzo częste wodospady na przeciwległych zboczach. Zapakowujemy nasze kurtki. Shiver trochę. Zatrzymaj się na małej osadzie Kyongnosla na herbatę, patrząc na alpejską wioskę widokową nad strumieniem Rongchu, jako nieprzygotowani podróżnicy kupują rękawiczki i wełniane skarpety. I znowu usiądź w samochodzie, aby podnieść szyje jeszcze wyżej, gdy góry zbliżające się do linii drzew zaczynają tracić zieleń. Oko zaczyna dostosowywać się do tej bardziej przemyślanej scenerii. Zamarznięte strumienie definiują teraz solidne, lśniące trajektorie wzdłuż gór od nas. Mgła świeci srebrem. Zieleń ustępuje miejsca czerwonym lub brązowym ciernistym krzewom. Wkrótce wszystkie ustępują miejsca śniegowi. I zanim się zorientujemy, transcendentalnie spokojne jezioro Tsomgo leży przed nami. Wygląda jak jeziora na dużych wysokościach, czyste szkło, odbijające ludzkie i boskie, coś pomiędzy tym światem a drugim. Góry wokół jeziora są jeszcze pokryte śniegiem, ale woda nie jest zamarznięta. Odzwierciedla to otoczenie, a nie marsz, aby zniszczyć obraz.

Jezioro ma ponad kilometr długości i około 50 stóp głębokości. Po jednej stronie znajduje się mnóstwo sklepów oferujących jedzenie, pamiątki, gumboots i ciepło. Są jakki, noszące dzianiny na rogach. Kiedy wracamy, zamarzamy po godzinach w śniegu, tu właśnie rozmrażamy, pożerając parującą masalę Maggi i czarną herbatę. Ale w tej chwili, po prostu wynajmujemy buty, które teraz będziemy musieli nosić, kiedy wyjdziemy z samochodu. Królestwo śniegu zaczyna się. Droga ma tak oślepiający śnieg po obu stronach i tak gęstą mgłę, że reflektory są potrzebne, by przedostać się przez fantasmagorię. To jak utrata kontaktu z rzeczywistością. Ale w bardzo rozsądny sposób. Jesteśmy zbyt przepełnieni wiedzą, że zbliżamy się do (i) przejścia himalajskiego na 14 140 stóp (ii) punktu na granicy indochińskiej (iii) oddziału historycznego Jedwabnego Szlaku między Indiami a Chinami.

Nathu La (Zdjęcie: Anuj Kumar Pradhan)

The Jedwabny szlak zyje! "Jedwabny Szlak" to ogólna nazwa nadana różnym drogom handlowym, które wyłoniły się z Chin i dotarły przez Azję Centralną, części Indii, Arabii, do Morza Śródziemnego.Handel na tych szlakach podtrzymywał ekonomię, nawiązywał kontakt społeczeństw, przekazywał kultury i kształtował cywilizacje. Handlarze, a także pielgrzymi, poszukiwacze religijni, żołnierze, imigranci ekonomiczni, koczowniczy ludzie utrzymywali przy życiu te drogi i kultury. Trasy te często rozgałęziły się w krótszą podróż i często krzyżowały się ze sobą. Jedna z takich tras łączyła Lhasę z Bengalem przez Nathu La. Tutaj kwitł handel, głównie herbata i konie. Sprzedawano także chiński jedwab, indyjską biżuterię i przyprawy. Te tradycyjne szlaki handlowe uległy zmniejszeniu, a handel morski na duże odległości stał się możliwy, ale nie wymarły. Na początku XX wieku 80% handlu między Indiami a Chinami miało miejsce w całym Nathu La, w końcu zatrzymano z działaniami wojennymi w 1962 roku. W dniu 7 lipca 2006 roku połączenie zostało ponownie otwarte po 44 latach, jako inicjatywa dyplomatyczna i ekonomiczna.

Sześć kilometrów od Nathu La, nasz samochód mija Sherathang; w kwietniu to tylko kolekcja dreszczowych szop z prefabrykatów próbujących wyjść ze śniegu. Jest to nowe centrum handlowe, w którym pojawiły się zwyczaje, bezpieczeństwo, poczta i centrum telekomunikacyjne. (Chiński odpowiednik jest w Renqinggang, około 10 km od przełęczy Nathu La po stronie chińskiej.) Biorąc pod uwagę śnieg, handel może odbywać się tylko w przejściach między 1 czerwca a 30 września każdego roku. Na razie tylko lokalni mieszkańcy Sikkimu mogą handlować i tylko w 44 wymienionych towarach, takich jak tekstylia, sprzęt rolniczy, herbata, jęczmień i ryż. Moje ulubione przedmioty przywołują powiew starego handlu: konie, owce, włosy jaków, koźlę, wełnę i surowy jedwab. Efekt Nathu La Taksówki - a nawet gdy śnieg ma ich osiem lub dziesięć - zatrzymują się na wyznaczonym parkingu. Turyści drżą i mrugają, przerażeni ogromem śniegu wokół nich. Nic nie widzimy, ale zaczynamy iść dalej, nie wiedząc, czy kiedykolwiek będzie jakakolwiek harmonia między naszymi nieznanymi butami a nieprzyzwyczajonym śniegiem. Po minucie ktoś się ślizga i prawie upada. Potem dosłownie lód pęka. Dzieci chichoczą.

Teraz możemy usłyszeć ocieplające dźwięki innych turystów, którzy już wspięli się po skarpach śnieżnych po obu stronach ścieżki i wzywają nieśmiałych. Dzieci przewyższają nas wszystkich. Ale dorośli też rzucają się z zapałem. Nieco poza rodziną, młody, świeżo wylany mężczyzna zachęca swoją dreszczowatą i chichoczącą pannę młodą do wypicia łyka z kwarty rumowej, którą ukrywał w tylnej kieszeni. Całe zimno zniknie, mówi zalotnie. Pięć minut wślizgu i dochodzimy do kamiennego muru, który ciągnie nieutrudnioną część granicy. Kroki prowadzą do szczytowego punktu, a nie jesteśmy nawet pewni, co znajdziemy, gdy tam dotrzemy. Ludzie mają trudności z oddychaniem. Ktoś chce wiedzieć, czy jest tam toaleta. Mężczyzna mówi swojemu sześcioletniemu synowi, że musi docenić rzadkość tego doświadczenia. Pewna pani właśnie zapytała żołnierzy z pułku Bihar, którzy pokropili to miejsce, o tym, jak jest zimno.

Pędzi do swoich synów nastolatków i mówi: "MINUS FIVE! Czy potrafisz sobie wyobrazić, że to było ZERO? "Okropnie reagują jej zawstydzeni synowie, ponieważ nie są wystarczająco mądrzy, jak robią to matki na całym świecie. Na górze jest słupek, chowki i dwóch żołnierzy po obu stronach. Jesteśmy na 14 140 m. Widzimy płot, a po drugiej Tybet / Chiny. Dreszcz, którym mówię, mówiąc po prostu "Tybet", i to cierniste, banalne ogrodzenie, wcale się nie zgadza. Indyjscy żołnierze nadal przenoszą ludzi, mówiąc, że mogą zostać tylko, uścisnąć dłonie i klikać zdjęcia przez trzy minuty na grupę. Po obu stronach granicy nadal trwają ludzkie, transgraniczne rytuały: nieznajomi uśmiechają się do siebie; turyści podziwiają te wysokości, ale chcą iść do toalety; starsi bracia, którzy grożą młodym śniegiem ... to wszystko, gdy następny turysta podnosi aparat do poziomu oczu i wdycha, by kliknąć ...

Będąc w Gangtok

Ponieważ możesz odwiedzić tylko Nathu La na kilka godzin, uroczy Gangtok jest twoją bazą. Istnieje wiele miejsc, takich jak zwiedzanie Ganesh Tok, Hanuman Tok i Tashi View Point - ale aby naprawdę cieszyć się stolicą Sikkimu, trzymaj się chodu. Scena zmienia się dramatycznie w momencie, gdy wyruszysz z głównego miasta. W kwietniu sama mglista świeżość drzew sosnowych i dzikich kwiatów odświeża duszę, a po deszczach w październiku można zobaczyć Kangchendzonga i resztę pasma w całej jego majestatycznej chwale. Klasztor Enchey, dosłownie "wysokie, mocne miejsce", zachowuje swoją nazwę, ponieważ znajduje się na górnych stokach miasta. Spędź urzekające poranki, słuchając hipnotycznych pieśni mnichów. Bezcenną radością jest Himalajski Park Zoologiczny, rozciągający się na zboczu wzgórza, ze zwierzętami trzymanymi w ogromnych, otwartych przestrzeniach. Widzieliśmy nasz pierwszy lampart śnieżny i czerwoną pandę! Cisza i nieskazitelne powietrze są czarujące. Niezbędny jest Instytut Tybetologii. Dom dla bezcennych antyków, rzadkich pism i wspaniałych obrazów thangka, instytut przewodzi studiom nad tybetańskim językiem, kulturą i duchową literaturą. Wybierz się na spacer wzdłuż The Ridge i odwiedź rynek z ciekawostkami.

W przypadku zakupów większość ludzi decyduje się na zakupy Domek Rzemieślniczy Emporium położony poniżej Raj Bhavan. Sprzedają słynne drewniane stoły z choktserem, dywany, koce, szale i dywaniki do modlitewnego spania. Thangki to kolejny dobry zakup. Klasztor Rumtek, 24 km od Gangtok i największy klasztor Sikkimu, położony jest przy malowniczej drodze przez rzekę Rangit.Mieści on szkołę, wolierę i specjalną sekcję, gdzie mnisi medytują w odosobnieniu. W wieku blisko 300 lat Rumtek ma wspaniałe obrazy thangka i jest uważany za najważniejszą siedzibę sekty Kagyupa w buddyzmie. Po drodze zatrzymaj się przy słynnym żłobku orchidei w Gangtok, przy Wayside Gardens and Nurseries, przy 6. Mile Tadong.

Autor: Juhi Saklani

Juhi Saklani wierzy w pomnożenie swojej duszy podróżując pod przykrywką bycia pisarzem podróżniczym.

"

Podziel Się:

Podobne Strony

add