Poznaj podróżnika: Art Wolfe, fotograf i ekolog - Lonely Planet

Poznaj podróżnika: Art Wolfe, fotograf i ekolog - Lonely Planet

Znany fotograf Art Wolfe podróżował na krańce świata więcej razy, niż pamiętał. Od niespokojnych wydm Namibii po mroźny majestat Alaski, uchwycił naturalne piękno naszej planety w kamerze w karierze trwającej pięć dekad.

Rozmawialiśmy z Artem o jego życiowej miłości do fotografii podróżniczej, ewolucji rzemiosła i tego, jak obrazy takie jak on mogą odegrać znaczącą rolę w ochronie najbardziej wrażliwych środowisk świata.

Gdzie była twoja ostatnia podróż?

Grenlandia.

Gdzie jest twoja następna podróż?

Afryka Południowa (Zimbabwe, Botswana, Namibia).

Jaka jest Twoja pierwsza pamięć związana z podróżowaniem?

Dorastając na północno-zachodnim wybrzeżu Pacyfiku, dużo rozbiłem namiot z rodziną. Uwielbiałem Nason Creek Campground w Waszyngtonie w Wenatchee National Forest. W nocy uwielbiałem szum rzeki, a jako młody chłopiec odgłos pociągu przejeżdżającego przez góry. To właśnie mnie zaczęło, a gdy dorastałem, spędziłem tyle samo czasu, ile mogłem wspinać się i podróżować z plecakiem na pustkowiu w Waszyngtonie.

(Moja pierwsza zagraniczna podróż [inna niż Kanada] była dla Europy i było to dość szokujące: robiłem całą turystkę wokół Paryża i stałem pod Wieżą Eiffla, gdy mężczyzna skoczył, uderzył w poziom blisko pamiątek i miał Zmiana wiatru byłaby dla mnie bezpośrednim trafieniem.Dziękuję, Lonely Planet, za pomoc w pamiętaniu tego okropnego, szokującego wydarzenia.)

Fotel czy okno?

Okno do robienia zdjęć, oczywiście.

Co zainspirowało Cię do zostania profesjonalnym fotografem?

Kiedy zacząłem studia na wydziale sztuki Uniwersytetu Waszyngtońskiego, początkowo myślałem, że będę świetnym malarzem artystycznym z sztalugami i płótnem, a być może także z nauczycielem sztuki. W tym czasie w latach 70. fotografia nie była uważana za "sztukę", a zajęcia były niedostępne dla wszystkich poza dziennikarskimi kierunkami. Ale jak ludzie idą, jestem bardzo niecierpliwy - lubię pracować szybko i lubię szybkie rezultaty. Malowałem nawet akwarelami tylko dlatego, że nie lubiłem czekać na wyschnięcie farb olejnych. Niejeden raz moi rodzice wrócili do domu, aby mnie wysuszyć w piekarniku, nafaszerując olejem, przytłaczając dom śmierdzącymi farbami olejnymi.

Ponieważ dużo wspinałem się po górach, nie byłem w stanie nosić ze sobą sztalugi i malować w góry, więc nosiłem aparat fotograficzny, aby robić zdjęcia, które malowałem od czasu, gdy wróciłem do domu. Nie trwało długo, zanim moje zdjęcia były coraz lepsze i zdałem sobie sprawę, że zdjęcie może być moim ostatecznym produktem. Więc dostałem stopień i przełączałem biegi. Chociaż w ciągu ostatnich kilku lat zacząłem łączyć malarstwo z fotografią poprzez mój projekt Human Canvas.

Czy potrafisz zdefiniować "fotografię konserwatorską"?

Fotografia i ochrona idą w parze. To połączenie sztuki i technologii wpływa na zmianę, edukację i przekonanie widza do świadomości środowiska i do myślenia o otaczającym świecie, od jego drzwi wejściowych i poza nim. Relacja między ochroną a fotografią nabrała dużego rozmachu, gdy na początku lat siedemdziesiątych opublikowano zdjęcie Ziemi ze statku kosmicznego Apollo 17. Ten widok planety, zwany Błękitnym marmurem, stał się wezwaniem do ekologii. Moje zdjęcia zostały wykorzystane do ochrony Alaski Arktyki, kanadyjskich rzek i mnóstwa innych obszarów. Jako członek Międzynarodowej Ligi Fotografików Konserwatorskich (ILCP), jednym z moich celów jest pokazanie piękna Ziemi i potrzeby jej ochrony.

Jaką historię opowiadają twoje zdjęcia?

Negatywność sprowadza mnie i jest całkowicie bezproduktywna. Staram się opowiadać wizualne historie o nadziei i inspiracji; Staram się nie osądzać tego, co kręcę, i lubię mówić, że fotografuję bez uprzedzeń. Jednym z moich ulubionych zdjęć, które wisiały w moim własnym domu od lat jest Duchowa podróż. Uwielbiam to, że ten obraz jest tak androgyniczny; widz nie ma wskazówek, czy to mężczyzna, czy kobieta w łodzi, stary czy młody. Każdy, kto patrzy na ten obraz, może z łatwością przejrzeć się w kompozycji, wyobrażając sobie, że pcha się w nową przestrzeń, zarówno fizycznie, jak i mentalnie. W ten sposób odwołuje się do każdego z estetycznego punktu widzenia.

Ze wszystkich miejsc, które odwiedziłeś podczas długiej kariery, które miejsce docelowe zmieniło się najbardziej?

Podobnie jak bramy do parków narodowych na całym świecie, region Kenii w Mara przeszedł wielkie zmiany; kiedy po raz pierwszy podróżowałem tam w latach 80. XX wieku, istniały dzikie paczki dla psów, lamparty i gepardy wędrujące tam, gdzie obecnie znajduje się miasto z budynkami z pustaków i gruntami przeznaczonymi na rolnictwo. Ludy łowiecko-zbierackie zostały wyparte przez pastorów, a tereny przygraniczne na dzikich obszarach parku zostały naruszone przez nielegalne spalanie węgla drzewnego i degradację lasów. Jest teraz cywilizowany tam, gdzie kiedyś wędrowały zwierzęta; ale nie zrozumcie mnie źle, nadal jest to wspaniałe miejsce do oglądania dzikich zwierząt, gdy jesteś w parku. Nakręciłem dwa odcinki programów telewizyjnych - Art Wolfe's Travels to the Edge i Tales by Light - tutaj właśnie ze względu na jej piękno i dostęp do dzikiej przyrody, a jeszcze raz wrócę do parku narodowego w przyszłym roku. Niestety, ingerencja w to miejsce dzieje się na całym świecie, nawet w USA, gdzie obszary dzikiej przyrody są na liście za zmniejszanie.

Jak zmieniła się podróż z twojej perspektywy?

Staje się o wiele bardziej psychologicznym wyzwaniem, aby dostać się z jednego miejsca do drugiego. Wiele poziomów bezpieczeństwa zmieniło radość z podróżowania w slog. Jednak przenoszenie sprzętu stało się łatwiejsze dzięki cyfrowemu przechwytywaniu; nazad w ciągu dnia wziąłbym ponad 400 zwojów folii zapakowanych w worki Ziploc wsuwane do torebek ołowianych i był to czysty, ceglasty ciężar.

Jaka jest najważniejsza rada, jaką chciałbyś dać początkującym fotografom?

Zachowaj swoją codzienną pracę i zachowaj pasję w fotografii. Zawód jest bardzo trudny do przebicia i jest wiele osób ze swoimi kamerami. Chociaż wielu fotografów osiąga sukces, nie polegaj na nim w karierze, przynajmniej na początku. Pozwól, aby była twoją pasją i miejmy nadzieję, że sukces będzie następować.

Sfotografowałeś niezwykłą różnorodność zwierząt i krajobrazów - ale czy masz szczególne powinowactwo do konkretnego przedmiotu?

Cokolwiek robię w tym czasie, nakazuje moją całkowitą uwagę. Kiedy jestem na miejscu, jestem skupiony. Jednak pracownicy mojego biura mówią, że jestem szczególnie aktywny, kiedy wróciłem z sesji zdjęciowej i osiągnąłem dobre wyniki. Sądzę, że jest coś, co łączy się z istotami innymi niż ludzkie.

Czy masz jakieś nawyki podróży lub rytuały?

Pakuję się dużo przed każdą podróżą, więc mam czas na zdobycie wszelkich niezbędnych przedmiotów, takich jak specjalistyczny sprzęt i recepta. Staram się zaaklimatyzować i zaraz po wejściu na lotnisko ustawiłem zegarek na lokalny czas mojego przeznaczenia. Podróżuję z francuską prasą i kawą; Muszę to mieć. I na koniec, każdej nocy na miejscu, edytuję sesję zdjęciową tego dnia.

A co z ulubionym miejscem docelowym?

Wow, jest ich tak wiele - Hokkaido w zimie, zmieniające się wydmy Namibii, Wyspa Południowej Gruzji i jej rozległe kolonie pingwinów, Park Narodowy Katmaki na Alasce. Ogólnie rzecz biorąc, moim ulubionym celem jest ten, z którego właśnie wróciłem. Właśnie dostaję taki duży ładunek z podróży.

Co było Twoim największym wyzwaniem podczas podróży?

Knock na drewnie, miałem bardzo mało wpadek podróży, takich jak zgubiony bagaż i zepsuty sprzęt. Zimą wczesnego 1990 roku pojechałem do Irkucka, aby sfotografować Jezioro Bajkał. To nie był dobry czas, aby znaleźć się w Związku Radzieckim - czasie poważnych politycznych wahań i niedoborów żywności; Rosjanie, z którymi się zetknąłem, byli zrzędliwi i surowi - nawet bardziej niż wtedy, gdy kilka lat wcześniej podróżowałem po europejskiej Rosji National Geographic strzelać. Sądzę, że mieli powód, by być, ich kraj się rozpadał, a tym bardziej, był to każdy człowiek dla siebie. To było ciężkie kilka tygodni i miałem szczęście, że mogłem odejść. Ironią było to, że sesja była dla lokalnej agencji turystycznej.

Jaka jest najlepsza lub najgorsza porada dotycząca podróży, którą otrzymałeś?

Najlepsze: zdobądź Global Entry, jeśli dużo podróżujesz i nosisz paszport amerykański. Oszczędza mi to tak wiele czasu na przejazd przez lotniska.

Najgorsze: trzymajcie się z daleka od Indii, mówili, nic wam nie jest. Podróżuję tam od prawie 20 lat i po prostu to uwielbiam.

Jaka jest Twoja największa porażka w podróży (tj. Decyzja, która nie została zrealizowana zgodnie z planem)?

Co dziwne, nie rozpamiętuję porażek ani nie patrzę z powrotem z żalem. Kiedy wychodzę fotografować konkretny temat i nie uzyskuję wyników, z czego jestem zadowolony, przełączam narzędzia i fotografuję różne rzeczy. Na przykład próbowałem dwukrotnie fotografować śnieżne lamparty w Mongolii i raz w Indiach bez powodzenia. W Mongolii można podziwiać wspaniałe krajobrazy i inne dzikie zwierzęta, aw Ladakh istnieją klasztory i wysokie góry. Dostałem kilka zdjęć lampartów śniegowych w Ladakhu, ale z odległości kilku kilometrów zdjęcia są w najlepszym razie szkicowe. Tak, mam zamiar spróbować ponownie w ciągu najbliższych kilku lat.

Szybko, asteroida trafi na Ziemię w ciągu jednego tygodnia! Którą marzysz, byś pośpieszył do spełnienia?

Socotra, Jemen. Ten od lat mi umyka.

Jaką radę dałbyś podróżującemu po raz pierwszy?

Nie myć zębów wodą z kranu. Nie pij wody z kranu. Nie rób tego. A te ukąszenia muchy? Nie ignoruj ​​ich.

Najnowsza książka Art Wolfe'a jest Ziemia jest moim świadkiem, encyklopedyczna selekcja jego fotografii wraz z opowieściami o jego spotkaniach ze światem przyrody. Aby uzyskać więcej informacji, postępuj zgodnie z artykułem Facebook, Świergot lub Instagram.

Więcej wywiadów "Poznaj podróżnika"

  • Poznaj podróżnika: Jennifer Peedom, reżysera filmowego i miłośnika gór
  • Poznaj podróżnika: Benedict Allen, najlepszy eksplorator i ekspert od przetrwania
  • Poznaj podróżnika: kanadyjskiego premiera Justina Trudeau

Podziel Się:

Podobne Strony

add