Owernia na talerzu: jedzenie żerujące w sercu Francji

Owernia na talerzu: jedzenie żerujące w sercu Francji

Dla mieszkańców miast "powrót do natury" to mocno zużyty stereotyp. Kiedy hiperpołączone, szybkie tempo życia staje się zbyt duże, rzucamy nasze MacBooki i wymagamy czasu. A po tygodniu lub dwóch wędrówek po pustkowiach, biwakowaniu na pustyniach czy wyć na Księżycu, wracamy posłusznie do naszego życia. Pole "naturalne doświadczenie" jest zaznaczone, a następnie zapomniane.

Więc z niewielką dozą cynizmu, że klęczę wśród cowpatów, żeruję na lunch. Pomysł na pozyskanie świeżej żywności i ponowne obcowanie z naturą jest nie do odparcia; ale czy może zostawić trwały ślad u londyńczyka takiego jak ja, dla którego "dzika żywność" oznacza dyskontowy supermarket?

Jedna rzecz, o której nie można być cynicznym, to moja lokalizacja. Śpiąca, rustykalna Francja fantazji turystycznych często wymyka się z odwiedzin. Prężne i urocze miasteczka w Prowansji i Lazurowym Wybrzeżu są dobrze wydeptane, a większość francuskich tajemnic turystycznych jest dobrze znana. Ale Auvergne to prawdziwa okazja: mniej odkrywane przez zagranicznych gości, zachowujące szorstką charyzmę i bukoliczny klimat. Dzwoniące dzwonnice, brukowane uliczki i wzniesione na wzgórzach miasteczka są wszędzie, a między nimi są kilometry łąk. Poza miastami, gdzie sylwetki wulgarnych wulkanów Chaîne des Puys toczyły się w oddali, wszystko jest nadal, z wyjątkiem mruczenia traktorów i wiatru poruszającego gałęzie buków.

Wyruszam z wioski Orcival na wieś Auvergne w poszukiwaniu francuskich jadalnych roślin. Orcival to spokojne miejsce, choć jego nazwa odsłania dzikie dziedzictwo (z którego pochodzi vallée de l'ours"Dolina niedźwiedzia"). Jego romańska centrala, Bazylika Notre-Dame d'Orcival, przyciąga uwagę każdego roku, kiedy pielgrzymi przybywają, aby oddać cześć posągowi Matki Boskiej. Innym razem Orcival drzemie, wprowadzając turystów i narciarzy do pensjonatów dla słynnej gościnności i jedzenia Owernii. Ale dla mnie dzisiaj nie będzie już parującej półmisków górskiej kuchni Auvergne. W towarzystwie przewodnika wędrownego i eksperta od roślin jadalnych będę zbierać liście, owoce i kwiaty w nadziei na szelest lunchu.

"Pokolenie po pokoleniu, tracimy tę mądrość i nasze połączenie z naturą" - mówi Christophe Anglade (alunavoyages.com), mój przewodnik na ten dzień. I rzeczywiście, żerowanie jest drugą naturą dla moich dziadków, znaną moim rodzicom (zbierającym grzyby, z dżemem), ale daleko mi do mojej strefy komfortu. Christophe, przewodnik turystyczny od ponad 15 lat, jest pasjonatem powrotu do tych tysiącletnich umiejętności. Zna Owernii i jest współautorem książki o jej florze, Plantes comestibles [Rośliny jadalne]; tylko ekspert, którego potrzebuję, aby wprowadzić korzenie regionu, orzechy i kwitnące rośliny.

Wiedza encyklopedyczna jest niezbędna. Blask fioletowej jagody wśród liści może być soczysty myrtille (borówka czarna) lub trujący Parisette à quatre feuilles (Węzeł True Lover's). "Bardzo ważne jest, aby iść z kimś, kto naprawdę wie!", Podkreśla Christophe. Granie szybko i luźno z dzikimi roślinami Auvergne może wylądować znacznie gorzej niż rozstrój żołądka; niektóre są śmiertelne nawet w małych ilościach.

Przesuwanie palcami po długiej trawie lub odgięcie gałęzi, aby odsłonić grzyby, uspokaja i centralizuje. Choć otrzeźwiony myślą, że wybrał niewłaściwą rzecz, przewodnictwo Christophe'a uspokaja. Moje oko jest już wkrótce w stanie wybrać nieszkodliwe rośliny. Jest różowo-płatkami śniegu compagnon rouge (czerwona cebula) używana w mydłach i szamponach, mlecze dojrzałe do rozlewania w galaretki i ciemne jagody znane ze wzmożonego wzroku (zjedzone przez wojenne piloci RAF, aby poprawić ich zdolność widzenia w nocy). Akt szukania jadalnych roślin wyostrza zmysły i jestem zaskoczony, jak intuicyjny to odczuwa. "Mamy coś w rodzaju starożytnej pamięci" - mówi Christophe. A znalezienie najświeższych rzeczy jest łatwe z kilkoma zasadami: "Podobnie jak rośliny, gdy jesteśmy młodzi, jesteśmy szczerzy; a kiedy jesteśmy starzy, jesteśmy zgięci "- radzi Christophe.

Na francuskich wzgórzach jest mnóstwo smaków, od ostrego ananasowego zapachu dzikiego rumianku po grzyby i miętę. "Nie wystarczy użyć swojej wizji, musisz użyć wszystkich swoich zmysłów", Christophe zachęca, przewracając rdzeń szczawiu między jego koniuszkiem palców. "Spójrz, powąchaj, a potem wiesz, że to roślina, której chcesz." Nasze worki z tkanin zaczynają wybrzuszać składniki sałatkowe (moje w znacznie wolniejszym tempie), a teraz nasze palce są poplamione jeżyną.

Podczas gdy Francuzi są doskonale zaangażowani w to, co jedzą, poszukiwanie żywności przez długi czas było nie na miejscu. Mimo to odzyskuje popularność wśród smakoszy rozczarowanych utraconymi produktami, które znajdują się w supermarketach. Podobnie jak ja odkrywają, że pogrzebanie w naturalnym stole nie wydaje się tak obce, jak się spodziewano.

Po powrocie do domu Christophe'a czeka jego partner w Aluna Voyages, Isabelle Montbessoux. Podobnie jak Christophe, Isabelle jest ekspertem od nordic walkingu i przewodnikiem górskim, który doskonale zna Owernii i jej produkty - i pomaga nam przygotować ucztę z tego, co przywieźliśmy.Przepisy obejmują likiery i masła ziołowe, a także pokrzywy i ciastka z orzechami laskowymi. Wszelkie składniki, których nie mogą znaleźć ani wyhodować, kupują lokalnie: jogurt z mleka koziego, organiczne mąki i świeże jajka.

Nie ma ryzyka głodu. Christophe i Isabelle zręcznie owijają nasz szczekacz w sajgonki, wraz z marchewką i kiełkami, z plamami koloru z fioletowych kwiatów dzwonka i dzikiej bratki. Pokrywane przez nas pokrzywy są przeznaczone do owsa i gryki galettes, zapiekane płaskie ciastka. Jeżyny unoszą wir jogurtów i wiórków z orzechów laskowych. Na stole czekają napary z czarnego bzu. Dzięki naszej żywności ustalonej przez pory roku, wynikowe święto jest migawką Owernii tu i teraz.

Żerowanie nie jest umiejętnością łatwą do przeniesienia z powrotem do życia w mieście, ale ma trwały wpływ. Poświęcenie czasu na sprawdzenie charakterystycznego wzoru liści rośliny lub rozkosznego zapachu pączka, podnosi zmysły ku większej świadomości. Czy ośmielę się powiedzieć, że doświadczenie związane z powrotem do natury? Znajomość kształtów liści i ziół leczniczych może szybko zniknąć, ale idylliczne piękno Owernii pozostaje ostre w pamięci.

Śledź Anitę na Twitterze @lunarsynthesis i przeczytać o swojej podróży badawczej do Owernii Storify.

Anita udała się do Owernii z pomocą Auvergne Tourisme (auvergne-tourisme.info) i Aluna Voyages (aluna-voyages.com). Dostawcy Lonely Planet nie akceptują gratisy w zamian za pozytywne pokrycie.

Podziel Się:

Podobne Strony

add