Którędy do pensjonatu? Zaginiona opowieść autora.

Którędy do pensjonatu? Zaginiona opowieść autora.

We wszystkich moich tygodniach podróży po tybetańskich obszarach zachodniego Syczuanu, niewiarygodnie prosty, ale bardzo uroczy pensjonat klasztoru Dala Gong musi być moim ulubionym miejscem pobytu. I znalazłem to zupełnie przypadkowo.

Na drodze. Zdjęcie: Daniel McCrohan / Lonely Planet.

Właściwie szukałem pensjonatu Gyalten Rinpoche, kolejnego fajnie brzmiącego miejsca, które wyśledził jeden z moich poprzedników Lonely Planet. Szczegóły były szkicowe; wszystko, co wiedziałem, to to, że było to "kilka kilometrów na zachód" od Dagei Gompa, bardzo szanowanego klasztoru położonego około 30 km od Ganzi. Znalazłem klasztor (przy okazji warto go odwiedzić), a potem zaczęliśmy wędrować w kierunku ogólnym na zachód. Żadnych dróg, po prostu nieczystości, spieprzone na wszystkie strony. Wziąłem jedną, potem drugą; wreszcie trzeci. Brak szczęścia.

Przez chwilę myślałem, że zostanę uratowany przez człowieka na koniu, ale mimo jego promiennego uśmiechu nie mógł zrozumieć ani słowa mojego chińskiego ropucha. Potem zauważyłem starą kobietę idącą przez łąkę z trójką małych dzieci. Mówiła tylko po tybetańsku. Ja nie. Ale na szczęście jedna z dziewcząt mówiła dobrze po chińsku i była w stanie tłumaczyć dla mnie. Nie miało to znaczenia; kobieta nie słyszała o pensjonacie, ale przynajmniej była w stanie wskazać mi drogę w kierunku innych ludzi. Poszedłem za jej śladem i ostatecznie dotarłem do grupy mężczyzn, którzy budowali coś na dziedzińcu czegoś, co wyglądało jak mała świątynia.

'Domek gościnny?' zapytali. "Tak, to jest pensjonat. Możesz spać tutaj.

Okazało się, że chodziłem w kółko i było to zaledwie 10 minut drogi od głównego klasztoru. I natknąłem się na Dalę Gong, ceglaną drewnianą belkę, należącą do klasztoru, z pomieszczeniami mieszkalnymi mnichów i widokiem, by umierać w każdym kierunku.

Dywany zielone. Zdjęcie: Daniel McCrohan / Lonely Planet.

Nigdy nie znalazłem pensjonatu Gyalten Rinpoche, ale gdy obejrzałem otaczające murawy z dachu moich nowych wykopalisk i zaplanowałem trasę do gorących źródeł nad rzeką, pomyślałem: to wydanie Lonely Planet China prawdopodobnie obejdzie się bez niego .

Daniel McCrohan prowadzi dwunastą edycję konkursu Chiny przewodnik.

Podziel Się:

Podobne Strony

add